Nawigacja

Rozdziały

Aparat władzy w stanie wojennym

Wprowadzenie stanu wojennego oznaczało nie tylko rozprawę z opozycją, lecz także masowe czystki w łonie aparatu władzy i samej PZPR. W całym kraju odwołano tysiące członków egzekutyw, plenów, komisji kontroli partyjnej wszystkich szczebli – od Podstawowych Organizacji Partyjnych po Komitety Wojewódzkie. Czystki objęły także pierwszych sekretarzy: jeszcze w grudniu pozbawiono stanowisk 183 pierwszych sekretarzy POP, 59 z Komitetów Zakładowych, 70 z Komitetów Miejskich i Gminnych, a nawet dwóch sekretarzy KW (w Koszalinie i Tarnowie). Jako główne przyczyny usunięcia z funkcji podawano: „nieudolność, chwiejność postaw, dwulicowość; negowanie konieczności wprowadzenia stanu wojennego i działalność sprzeczną z zarządzeniami władz; sprzyjanie strajkującym, udział w strajku”. W całości rozwiązano 88 organizacji partyjnych, w tym Komitet Miejski w Polkowicach, 9 Komitetów Zakładowych i 2 Komitety Uczelniane.


Równocześnie trwał proces składania legitymacji partyjnych. Do końca lutego na krok ten zdecydowało się blisko 50 tys. osób. Do września liczba ta wzrosła o kolejne 40 tys. Głównymi powodami występowania z PZPR był protest przeciw wprowadzeniu stanu wojennego oraz „rozczarowanie do polityki partii”. Niezależnie od dobrowolnego opuszczania szeregów PZPR, przez cały okres stanu wojennego trwały skreślenia członków – z tych powodów partia zmniejszyła się o kolejne 200 tys. Procesowi kurczenia się partii towarzyszyło systematyczne podwyższanie się średniej wieku członków PZPR.
Czystki dotknęły także osoby piastujące stanowiska kierownicze równych szczebli. Do 4 stycznia 1982 r. ze stanowisk usunięto m.in. 5 wojewodów, 6 prezydentów miast, 89 naczelników miast i gmin oraz 265 osób zatrudnionych na kierowniczych stanowiskach w gospodarce. W oświacie za „nieprzydatne do pełnienia funkcji kierowniczych” uznano 1249 osób, w tym 6 kuratorów i 303 dyrektorów szkół.
Całkowita weryfikacja wszystkich zatrudnionych, nie tylko pełniących stanowiska kierownicze, objęła trzy środowiska zawodowe: nauczycieli, pracowników wyższych uczelni i dziennikarzy. Wynikało to z traktowania ich przez PZPR jako swoiste narzędzie władzy. Najszerszy zasięg czystki przybrały wśród tych ostatnich: pracę straciło ponad tysiąc dziennikarzy. Wśród nauczycieli akademickich z pracy zwolniono w Akademiach Wychowania Fizycznego 48 osób, w uczelniach artystycznych 35, a w szkołach wyższych podległych Ministerstwu Szkolnictwa Wyższego łącznie 1329 osób. Podobna ilość pracowników naukowych została przesunięta na niższe stanowiska (bibliotekarze, technicy, lektorzy), co często było wstępem do zwolnienia. Ze stanowisk usunięto kilkudziesięciu rektorów, dziekanów i dyrektorów instytutów. Ogółem „wnioski kadrowe” podjęto wobec blisko 11 proc. nauczycieli akademickich. Niestety, nie są znane zbiorcze wyniki czystek w oświacie. Ze stanowisk odwołano także dziesiątki sędziów i prokuratorów żywiących sympatie dla „Solidarności”.
Tak „oczyszczony” aparat władzy był zdolny do stawienia czoła wyzwaniom okresu stanu wojennego. Pozbawione niezależnie myślących dziennikarzy media posłusznie realizowały wytyczne w zakresie propagandy. Nie przebierając w środkach oskarżano „Solidarność” i jej zwolenników o najgorsze rzeczy. Struktury partii przeprowadzały kolejne akcje – od powoływania Obywatelskich Komitetów Ocalenia Narodowego (w lipcu 1982 r. przekształconych w Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego) po tworzenie od jesieni 1982 r. nowych związków zawodowych („neozwiązki”). Sędziowie i prokuratorzy bez większych oporów (aczkolwiek i w tym środowisku zanotowano godne uznania przypadki niezależnych postaw) doprowadzili do skazania tysięcy osób na kary więzienia.
Swoje „wielkie dni” przeżywała również Służba Bezpieczeństwa. Trwał intensywny rozwój struktury SB, zwiększała się liczba funkcjonariuszy. Liczba tajnych współpracowników wzrosła z ok. 35 tys. w 1981 roku do ok. 45 tys. rok później i 55 tys. w 1983 r.
Mimo, iż po zawieszeniu stanu wojennego, a następnie jego zniesieniu 22 lipca 1983 r. wydawało się, iż aparat władzy odniósł zwycięstwo w walce ze społeczeństwem, kilka lat później okazało się, iż była to tylko ostatnia wygrana bitwa przegranej wojny. „Solidarności” i innych grup opozycyjnych nie udało się zniszczyć, podobnie jak wolnego słowa czy niezależnej kultury. W 1989 r. rozpoczął się proces odzyskiwania naszej wspólnej wolności, zaś Polska mogła wybić się na niepodległość. W wyniku działań PZPR straciliśmy jednak wiele lat, dalszej destrukcji uległa gospodarka, kilkaset tysięcy osób wyemigrowało, dziesiątki straciły życie, zaś tysiące zdrowie, pracę lub na wiele lat swoją wolność. Najważniejszą jednak stratą była bezpowrotna utrata ogromnego entuzjazmu i wielkiej nadziei, jakie towarzyszyły narodzinom „Solidarności”.  
do góry